v0.1.5 — cztery poprawki po przeglądzie kodu
Przegląd kodu zmiany z v0.1.2 wykazał cztery słabe miejsca. Wszystkie naprawione, każda poprawka sprawdzona osobnym testem.
Zepsuta odpowiedź z API nie trafia już do pliku odczytu. Wcześniej wystarczyło, że przyjdzie jakikolwiek słownik. Odpowiedź 200 z pustym ciałem albo zmiana schematu lądowały na dysku, wygrywały świeżością ze starszym, ale dobrym odczytem z pliku Claude Code — i procent tygodnia znikał aż do naprawy po stronie API.
Odczyt ze znacznikiem czasu z przyszłości odpada przy wyborze źródła. Cofnięty zegar albo śmieć w zamrożonym pliku dałby odczyt wygrywający na zawsze, a późniejszy strażnik i tak zerował mu czas pobrania. Licznik gubił wiek odczytu i przestawał dokładać pary kalibracyjne.
Katalog bez prawa zapisu zatrzymuje pobieranie, zamiast je rozpędzać. Gdy nie da się zapisać znacznika czasu, nie ma czym ograniczać częstotliwości — a wtyczka działa przed każdą turą rozmowy. Wcześniej znaczyło to dziesiątki zapytań do API na godzinę.
Dziennik odczytów przestał się zapychać. Odczyt o tym samym procencie w tym samym tygodniu odświeża teraz ostatni wpis zamiast dokładać nowy. Przy pobieraniu co 15 minut dziennik 300 pozycji zapełniał się w trzy dni i wypychał starsze wpisy, zanim różnica sięgnęła 3 punktów. Kto pracuje wolniej, nie zbudowałby pary nigdy.